13:07

Book

Hej :) Jak mijają wam wakacje? Ja przedwczoraj wróciłam z Tarnowa :) Razem z moją przyjaciółką Nataszą byłyśmy u jej babci. Spędziłyśmy tam pięć dni i świetnie się bawiłyśmy. W sierpniu raczej nigdzie nie pojadę. 
Jeśli was ciekawi, to dostałam się do wymarzonej szkoły :) Już we wrześniu pójdę do technikum projektowania odzieży :D Mam nadzieję, że dam sobie radę i wszystkiego się nauczę... 

Nie przedłużając... dzisiejszy post chcę poświęcić książce autorstwa Jennifer Echols "Miłość, flirt i inne zdarzenia losowe", którą kupiłam w Tarnowie.  Mam listę książek, które zamierzam kiedyś kupić.Tej oczywiście na niej nie było. Nie mogłam się zdecydować, w którą z wybranych chcę zainwestować, więc co zrobiłam? Wzięłam taką, jakiej nie planowałam brać :D Znacie to?


 Jennifer Echols



 Pierwszy raz spotkałam się z twórczością tej pani. Jennifer Echols jak się dowiedziałam jest jedną z najpopularniejszych amerykańskich autorek powieści obyczajowych dla młodzieży. 





Komedia romantyczna, której szczęśliwą posiadaczką się stałam zawładnęła moim sercem. Opowiada o nastoletniej Lori, która przyjaźni się z chłopcami z sąsiedztwa. Całe życie jest zakochana w Seanie, więc obmyśla plan, dzięki któremu może go zdobyć. Jej najlepszy przyjaciel Adam (brat Seana i Camerona) pomaga jej wcielić go w życie. Wszyscy trzej traktują ją jak chłopaka, więc w te wakacje dziewczyna zamierza wziąć sprawy w swoje ręce. Lori postanowiła, że Adam będzie udawał jej chłopaka, żeby wzbudzić zazdrość Seana. Cała historia jest pełna intryg i w pewnym momencie bohaterka gubi się już w tym, czy tak właściwie jest jej twórcą, czy też pionkiem. 
W trakcie akcji dzieje się duuużo niespodziewanych rzeczy. W pewnym momencie byłam bardzo zła na główną bohaterkę, która swoimi planami wszystko pogarsza. Uważam, że książka jest cudowna,fantastyczna i gorąco polecam ją wszystkim czytelnikom pragnącym przeczytać romantyczną i przezabawną powieść :)
Więc nic tylko biec do księgarni :D A tak na serio, to naprawdę jest świetna i spodobała mi się bardziej, niż się spodziewałam. 












 Jutro premiera filmu "Papierowe miasta" wybiera się ktoś z was?
To tyle na dzisiaj. Miłego dnia :*


P.S
Zapomniałam się pochwalić. Przebiłam pępek :D
 
 

9 komentarzy:

  1. Ja się wybieram! Co prawda nie na premiere, bo chłopak wraca dzień później z wakacji! :/

    Zapraszam do mnie!
    www.malinowe-ciasto.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. brrr, boję się percingu, haha :) A Chłopaków z sąsiedztwa polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie sięgnęłabym po nią w te wakacyjne dni :)

    I am Journalist

    OdpowiedzUsuń
  4. O może będzie w bibliotece mojej miejskiej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Poszukam tej książki w bibliotece a jeśli będzie to z chęcią przeczytam :D
    http://loveecosmetics.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Będę musiałam zobaczyć tę książkę ;)

    Zapraszam na nowy tygodnik
    Stylizacje, moda, uroda

    OdpowiedzUsuń
  7. Film oglądałam, był spoko :) Te piosenki też lubię. A serial również kiedyś zawzięcie męczylam, ale były tylko 2 sezony.
    paniolimpu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Komentarze motywują, więc są mile widziane :* Dziękuję za odwiedziny.

Copyright © 2016 W drodze do krainy marzeń... , Blogger