07:30

Krewetki

Krewetki
Hej. Dzisiaj dam wam przepis na pyszne (według mnie) krewetki :) Ja uwielbiam owoce morza, więc ucieszyłam się jedząc je u cioci w Berlinie. Mam nadzieję, że spróbujecie je zrobić i będę wam smakowały :D

Potrzebne będą:
  • krewetki
  • czosnek
  • pietruszka
  • sól
  • pieprz
  • sok z cytryny
Przygotowanie:
Na oliwę wrzucamy trzy całe ząbki czosnku (lekko zgniecione). Później na patelni lądują krewetki. Trzeba je posolić, dodać pieprz i jeśli wolicie trochę ostrzejsze to ostrą papryczkę peperoni. Na koniec dodajemy dużo pietruszki. Musicie uważać, żeby krewetki były upieczone, czyli patrzcie czy nabrały pomarańczowego koloru. Można jeść je z makaronem lub ryżem :)
SMACZNEGO!

 Miłego weekendu :*


21:21

Favourites

Favourites

Hej kochani. Na początku chciałam przeprosić za nieobecność. W drugim tygodniu ferii pojechałam z Nataszą do Tarnowa. Było fajnie, ale się rozchorowałam, teraz ferie się skończyły, a ja leżę przeziębiona w łóżku... 
Muszę was zmartwić, ale moja wena uciekła gdzieś z krzykiem i kompletnie nie wiem o czym ma być ten post... 
Z racji tego, że od godziny nie mam pojęcia co napisać pokażę wam po prostu piosenki, których ostatnio często słucham...








Polecane przeze mnie filmy:
"Kocha, lubi, szanuje" oglądałam dość dawno. Jest to komedia romantyczna i trochę dramat. Główni aktorzy: Julianne Moore, Emma Stone, Steve Carell i Ryan Gosling ♥. Chętnie obejrzałabym go znowu, więc polecam :)
"Pięćdziesiąt twarzy Greya". 
Wiele recenzji w internecie opisuje jaki to tragiczny wyszedł ten film. Według mnie film nie był najgorszy, ale jakiś wspaniały też nie. Zawiodłam się, ponieważ oczekiwałam trochę więcej. Chodzi o to, że wycięto dużo scen. Oczywiście rozumiem, że nie ma czasu, żeby film był z każdym szczegółem z książki, ale pominięcie ważnych szczegółów jak np. namierzanie telefonu Anastazji nie jest dobrym pomysłem. Aktorzy, według mnie nie zagrali źle. Jamie Dornan, jak i Dakota Johnson w swoich rolach wypadli nawet dobrze. Niestety bohaterowie drugoplanowi pojawiali się na kilka sekund... Niestety po około godzinie zaczęłam się nudzić. Ale jeśli jesteście ciekawi, to możecie obejrzeć, nie jest tak źle jak mówią niektórzy :)

Razem z moją przyjaciółką obejrzałyśmy ostatnio wspaniały, wzruszający melodramat. Główne role grają Zac Efron, Charlie Tahan i  Amanda Crew. "Charlie St.Cloud" to film, który mogę polecić wszystkim. 

Miłej środy :*

10:53

Wspomnienia z Berlina

Wspomnienia z Berlina
Hej kochani. Dwa dni temu wróciłam z Berlina. Było świetnie ;) Zwiedziliśmy Reichstag, oglądaliśmy wieżę telewizyjną, byliśmy na basenie. Obiady jedliśmy raczej w domu , za to byliśmy w kilku kawiarniach, w których piłam pyszną kawę i jadłam ciasto. Oczywiście mając brata piłkarza nie było możliwości nie zwiedzić stadionu olimpijskiego... Widzieliśmy także Sony Center. Niestety wieczorem zdjęcia wychodziły trochę gorzej....
















W dniu, kiedy byliśmy na basenie poszliśmy do Arabskiej restauracji. Mój brat jadł jakiś placek z mięsem (nie mam pojęcia jak to się nazywa). Wszyscy zamówiliśmy herbatę arabską (różni się trochę od naszej polskiej), spróbowaliśmy arabskiego ciasta (było dobre, ale bardzo słodkie. Nie wiem co się  w nim znajdowało , ale było podejrzenie zielone ;D. 


Raz udało nam się znaleźć boisko, z czego mój brat był bardzl zadowolony. Niestety nikogo na nim nie było. W czasie granis Jarogniewa ja i ciocia poszłyśmy do Princess cheescake. Jest to trochę droga kawiarenka, w której jest dużo pysznych ciast, które wyglądają tak smakowicie, że ma się ochotę zjeść wszystkie ;D Ja po namyśle wybrałam bardzo dobre ciacho z karmelem (albo toffi). Na piance cappuccino było serce ;) Oczywiście co to by była za wycieczka bez zakupów ;D Z Primarka wyszliśmy z dwoma torbami ;P. Kupiłam sobie dwie koszulki,  bieliznę i... ciepłą piżamę ;)
















haha a tu moja piżamka :)

Miłego dnia.

Copyright © 2016 W drodze do krainy marzeń... , Blogger