23:31

Maj

Maj
Witam wszystkich. Przez ostatnie parę dni było ciepło a tu nagle dzisiaj burza. Co ja będę robić?? przerażająca myśl zawładnęła moim umysłem... Rozglądnęłam się po pokoju. Mój wzrok spoczął na książce kupionej niedawno. Uśmiechnęłam się sama do siebie wiedząc jak spędzę deszczowy dzień... W taki sposób cały dzień spędziłam na czytaniu "Mrocznych umysłów" Alexandry Bracken. Postanowiłam na blogu napisać jakie książki czytałam przez poprzednie dwa miesiące... Więc zapraszam do czytania... 

"Rywalki" Kiera Cass
Wspaniała książka rozpoczynająca trylogię.Główna bohaterka America, zostaje poddana Eliminacjom. Jako jedna z 35 wybranych dziewcząt rozpoczyna walkę o względy księcia... Wszystkie z dziewcząt cieszą się na myśl, że któraś z nich zostanie w przyszłości królową i żoną księcia Maxona. Ale Ami nie jest zadowolona, że musi opuścić swój domi i chłopaka, o którym nikt nie wie. Kiedy poznaje Maxona łączy ich nić przyjaźni. Mnie osobiście trochę denerwowało, że pod koniec pierwszej części jej chłopak Aspen wraca do niej, ponieważ przyszły król jest dobrym przyjacielem i nie krzywdzi jej w porównaniu do Aspena... Świat wyimaginowany przez autorkę przedstawia przyszłość, gdzie ludzie podzieleni są na klasy społeczne, ludzie nie wiedzą o niczym co tak na prawdę się dzieje... Polecam tą książkę, ponieważ bardzo mi się podobała. Czyta się ją łatwo i szybko. Jeśli macie ochotę na wieczór z herbatką i książką lub wolne popołudnie sięgnijcie na półkę, może "Rywalki" zaciekawią was tak jak mnie.




Litery rozpoczynające rozdział są ładne :)


"Dom tajemnic" Chris Columbus i Ned Vizzini

Opowieść o rodzeństwie, które wraz z rodzicami przeprowadza się do tajemniczego domu starego pisarza... Pewnego dnia odwiedza ich Wichrowa Wiedźma... Jak zakończy się to spotkanie? Eleanor, Brendan i Kordelia zostają wciągnięci do książek Denvera Kristoffa. Czego chce od nich jego córka? Czy wyjdą z tego cało? Jak skończą się ich przygody? Wszystkiego dowiemy się zaglądając do wspaniałej, tajemniczej książki "Dom tajemnic". Polecam ją czytelnikom pragnącym przygody i tajemniczej aury, która przewija się przez każdą stronę książki. Ilustracji w książce jest mało, ale są ładne i przyciągają uwagę...






"Mroczne umysły" Alexandra Bracken 

Tajemnicza, mroczna, i pochłaniająca książka... Dzieci, ze "zdolnościami" wysyłane są do obozów na "rehabilitację", ale czy na pewno SSP chce im pomóc? A może jednak robią to  nie dla ich bezpieczeństwa, tylko ze strachu przed nimi?? Ruby, dzięki pomocy innej organizacji, która chce ją wykorzystać ucieka z obozu... Jednak w porę wymyka się Lidze i spotyka Liama, Pulpeta i Zu... Z każdą przeczytaną stroną ich przyjaźń jest widoczna coraz bardziej a czytelnik zostaje wciągnięty w wir akcji... A czy ty chcesz wiedzieć kim są Zieloni, Niebiescy, Żółci, Pomarańczowi i Czerwoni?? Jeśli tak sięgnij po "Mroczne umysły" i zatoń w świecie wyobraźni autorki... Sam sprawdź gdzie sięgają jego granice...




A jeśli macie ochotę na coś słodkiego to proponuję truskawki w czekoladzie albo "szyszki" :) 

A moja głowa wiecznie w chmurach :)





Posta chciałam wstawić wcześniej, ale po pierwsze korzystałam z pogody, a po drugie ktoś musiał przeczytać te książki, żeby je opisać :D Zazwyczaj kończyło się to tak godzina 01:30  
 - Jeszcze nie śpisz?? Gaś światło i idź spać.
-Dobrze tylko skończę rozdział... 
Oczy kleiły się niemiłosiernie ze zmęczenia, ale przecież to tylko rozdział, kto przewidział ,że będzie trwał 5 rozdziałów? Przecież rozdział równie dobrze mógł oznaczać całą książkę... Dopiero kiedy moje oczy się zamykały całkowicie, a ja nie miałam siły czytać szłam spać i żegnałam się z moją ukochaną książką... Powiem tak Empik i Matras się musiały cieszyć, kiedy wychodziłam z tyloma książkami :p Też się cieszyłam dopóki ich nie skończyłam... Po każdej kolejnej na usta cisnęło mi się pytanie: Co ja teraz będę czytać? Moje życie nie ma sensu bez tej książki... Mniej więcej takie myśli łomotały po mojej głowie... A co na to ja? Odpowiadałam sobie: Kupię następną, przecież te pieniądze zakopane pod płotem zaraz znowu wyrosną... Inni (np. mój brat) lubią wydawać pieniądze na jedzenie itp. czyli trwonić a ja czasem kupuję coś do ubrania, ale najczęściej moje oszczędności cudem zamieniają się w papier zapełniony słowami i opowieściami, które zmieniają moje życie :) Pozdrawiam i życzę ładnej pogody i dobrego tygodnia :* 

Copyright © 2016 W drodze do krainy marzeń... , Blogger